Jak zapewnić bezpieczeństwo i wygodę sobie i dziecku w domu i poza domem.

W domu i poza domem

Pokaż dziecku świat - na pieszej wycieczce

Przed porodem prowadziłaś aktywny tryb życia? Nie musisz z tego rezygnować, jeśli tylko pogoda pozwoli, możesz ruszać z dzieckiem na wycieczkę.

Jeśli dotychczas ograniczałaś się do spacerów z maluszkiem w pobliskim parku, najodpowiedniejszą formą rozszerzenia twojej aktywności fizycznej będzie piesza wycieczka. To także świetny sposób na pokazanie dziecku całkiem nowego świata – park, po którym codziennie spacerujesz został już oswojony.

Moje własne cztery kółka

Wybór środka, w którym maluch będzie podróżował, zależy od tego, gdzie zamierzasz go zabrać. Wózek, choć najwygodniejszy środek lokomocji małego globtrotera, nie wszędzie się sprawdzi - trudno nim jeździć po łące, górskich ścieżkach, nie zawsze także sprawdzi się w lesie. Jego niewątpliwą zaletą jest pakowność. W siatce pod wózkiem, torbie i rozmaitych kieszonkach schowasz pieluchy, zabawki i prowiant konieczne na każdej wyprawie z maluchem. Dziecko na świeżym powietrzu lubi spać, w takiej sytuacji wózek także jest nie do przecenienia.

„W terenie” doskonale sprawdzają się trzykołowe wózki z dużymi, zwrotnymi kołami. Dla dzieci, które potrafią już samodzielnie siedzieć, świetne są tzw. parasolki - lekkie wózki, wygodne w transporcie. Sprawdzają się także podczas wycieczek ze starszymi dziećmi. Nawet trzylatek podczas długiej trasy, kiedy zmęczone spacerem nóżki odmówią posłuszeństwa, chętnie odpocznie w wózku.

Na plecach taty

Alternatywą dla wózka jest nosidełko. Pozwala ono zboczyć z utartych szlaków, wyruszyć na górskie szlaki i łąki. Nosidełko możesz zacząć stosować, gdy dziecko potrafi samodzielnie trzymać główkę w pionie (najczęściej ok. 3 miesiąca życia). Jego zaletą jest przede wszystkim bliska obecność mamy. Maluch, przytulony do niej czuje się bezpieczny, tak jak podczas ciąży, dlatego dzieci często zasypiają podczas takich spacerów. A te, które grymaszą w wózku, uspokajają się w nosidełku. W wędrówkach ze starszymi dziećmi (powyżej roku) sprawdzają się nosidła - plecaczki ze stelażem na plecach.

Nosidełka przeznaczone są dla dzieci do maksymalnej wagi ok 12 kg. Ich zaletą jest możliwość noszenia dziecka na brzuchu, na plecach, na biodrze, łatwo także przyjąć pozycję do karmienia. To idealne rozwiązanie dla rodziców, którzy chcą prowadzić aktywny tryb życia. Jednak w nosidełku dziecko nie powinno przebywać zbyt długo – tylko tyle, ile jest to konieczne i dłużej niż dwie godziny. Ten sposób transportu malucha może powodować wady postawy i deformacje kręgosłupa. Noszenie dziecka w ten sposób odradzane jest w przypadku maluchów, które mają wady kręgosłupa.

Jak u mamy... w brzuchu

W ostatnich latach furorę zrobił nowy, choć stary środek transportu maluchów: chusta. Ta metoda wykorzystywana od wieków przez kobiety całego świata ma coraz więcej zwolenniczek. Idealnie sprawdza się podczas noszenia noworodków - zwłaszcza wcześniaków oraz niemowląt do 4 miesiąca życia, a więc wówczas, gdy dziecko jest jeszcze zbyt małe na nosidełko. Wielu specjalistów uważa nawet, że nie należy dziecka pionizować - a tym samym nosić w nosidłach - dopóki samo nie jest w stanie tego dokonać, czyli samodzielnie usiąść ( ok. 7-8 miesiąca).

W chuście maluch układa się „na fasolkę” , czyli w takiej pozycji, jaką przyjmował będąc w brzuchu mamy. Dlatego ten sposób podróżowania z małym dzieckiem nie wpływa negatywnie na kręgosłup. W chuście dziecko można nosić zarówno z przodu, na plecach, jak i na biodrze. Specjalny układ materiału umożliwia równomierne rozłożenie ciężaru dziecka.

Chusta sprawdza się także podczas długich pieszych wycieczek zarówno z noworodkiem, jak i z rocznym dzieckiem. Jeśli pionizujemy dziecko w chuście, należy pamiętać, że w ten sposób maluch, który nie potrafi jeszcze sam przybrać takiej pozycji, nie powinien podróżować dłużej niż pół godziny. Podobnie jak w nosidełku, dziecko nie powinno być w chuście dłużej niż dwie godziny. Pamiętaj jednak, że ten środek transportu nie sprawdza się na górskich szlakach, na takie wycieczki lepiej wybrać nosidełko.

Pamiętaj o bezpieczeństwie

Ani ciąża, ani posiadanie małego dziecka nie muszą oznaczać końca aktywnego sposobu spędzania czasu. Należy tylko dostosować trasę i cel wycieczki do możliwości podróżników, pamiętać o bezpieczeństwie i komforcie wycieczki. Kilkumiesięczne dziecko z pewnością będzie bacznie nasłuchiwało zmieniających się odgłosów, obserwowało krajobraz, ale rytm kroków i świeże powietrze szybko go uśpią.

Półtoraroczny maluch chętnie sam już pokona krótkie odcinki trasy, samodzielny trzylatek może nawet kierować całą ekspedycją. Warto pamiętać, że maluchy szybko się męczą i równie szybko regenerują siły, należy więc w planie wycieczki uwzględnić częste postoje. Na piesze wędrówki, niezależnie od wieku małego globtrotera, koniecznie należy więc zabrać prowiant i wodę.

Nasze ekspertki odpowiedzą
na Twoje pytania:

Zastanawiasz się czy rozpocząć karmienie mlekiem modyfikowanym? Wyślemy Ci poradnik.
Zarejestruj się