Rozwój
Lewa czy prawa?
Jeszcze do niedawna leworęczność uznawano za wadę, którą trzeba korygować. Takie przekonanie jest ciągle popularne wśród starszego pokolenia. Słowo „mańkut” nadal ma pejoratywne zabarwienie w naszym języku.
Wiedza naukowa pozwoliła jednak na pełną akceptację leworęczności. Preferowanie lewej ręki nie oznacza bycia kimś lepszym lub gorszym. To tylko dominacja prawej półkuli mózgowej.
Jakie będzie Twoje dziecko?
Obserwuj, które oko wybiera, żeby spojrzeć przez dziurkę od klucza. Którą rączką chwyta za łyżeczkę lub zabawkę? Którą nóżką sprawniej kopie piłkę lub do którego ucha przykłada słuchawkę, rozmawiając z babcią?
Kiedy skończy półtora roku i nadal nie będzie zdecydowane na jedną stroną ciała, może to oznaczać, że wybierze leworęczność. Ta cecha częściej dotyczy małych przedstawicieli płci męskiej.
Dlaczego lewa?
Zbadano, że leworęcznym częściej dokucza alergia. Zdarza się też, że mają drobne problemy w treningu pisania lub rysowania. Jednak cecha ta nie zależy od naszej woli. To, którą stronę ciała wybieramy, zapisane jest w genach. Nie ma powodów, by z nimi walczyć.
Leworęczni sprawniej wykorzystują prawą półkulę mózgową, odpowiedzialną za wyobraźnię, intuicję, przestrzeń czy postrzeganie kolorów. Dzięki temu wielu z nich wybiera zawody, w których potrzebna jest dusza artysty.
Czas na lateralizację
Lateralizacja, czyli większa sprawność jednej strony ciała (a tym samym przeciwległej półkuli mózgowej), ustala się dopiero około 3-4 roku życia. U wielu dzieci widać ją już wyraźnie w okresie niemowlęcym (sięgają po zabawkę zwykle tą samą ręką).
To ważny etap rozwojowy, dlatego uważnie obserwuj swoje dziecko. Nieprawidłowości w jej wykształceniu, np. w przypadku lateralizacji skrzyżowanej (żadna ze stron nie dominuje lub występuje konflikt dominacji), mogą być przyczyną różnych zaburzeń w czytaniu i pisaniu.