Ojcostwo
Tata na strachy
Każda mama z przyjemnością wtula się w mocne, męskie ramiona i lubi słuchać kojącego niskiego głosu swojego partnera. To lek na wszystko: kłopoty, smutki i… lęki. Tym bardziej dla małego dziecka dorosły mężczyzna przy boku to niezastąpiony poskramiacz strachów.
Jestem przy Tobie
Kiedy dziecko jest malutkie, często wystarczy je przytulić, by się uspokoiło. Obejmuj dziecko delikatnie i pewnie – nie tylko mama ma moc przywracania dobrego nastroju. Dla dziecka Ty także jesteś kimś bardzo ważnym.
Z wiekiem maluch musi nauczyć się wszystkiego: samodzielnego jedzenia, posługiwania się językiem, łapania piłki czy… panowania nad własnymi emocjami. I tak jak w nabywaniu wszystkich umiejętności, także i w tej ostatniej trzeba mu pomóc, by oszczędzić niepotrzebnych łez i frustracji.
To nic śmiesznego
Chcesz pewnie, by Twój syn był odważnym mężczyzną, chetnie rywalizującym z kolegami np. w zawodach sportowych, a córeczka nie panikowała na widok pająka czy myszy? To wcale nie znaczy, że masz im odmówić prawa do bania się.
Odwaga to nie ignorowanie lęków, ale ich poznanie i umiejętność radzenia sobie z nimi. Nigdy nie śmiej się z lęków dziecka – ono ma swoje powody, żeby się bać!
Czego się boją dzieci?
Niektóre obawy łatwo nam zrozumieć (przed ciemnością, przed rozstaniem z rodzicem, przed zastrzykiem czy wizytą u lekarza). Inne budzą w nas zdumienie (jak można się bać warczącego miksera?) lub rozbawienie (co strasznego może być w grającym ślimaczku?).
Ile dzieci, tyle powodów. Wraz z rozwojem wyobraźni może pojawić się więcej przyczyn dziecięcych strachów. Trzyletniemu dziecku trudno jest zrozumieć, że fikcja i rzeczywistość to dwie różne rzeczy, dlatego może mu wpaść do głowy, że za jego łóżeczkiem zamieszkał ten straszny potwór z bajki, którą wczoraj oglądało. Może też bać się, że rodzice przestaną go kochać, szczególnie jeśli takie treści w jakiś sposób mu przekazują, gdy jest nieposłuszne.
Strach można zaszczepić dziecku zupełnie przypadkiem (mówiąc np. że niegrzeczne dzieci zabiera baba jaga). Można też go wzmacniać, przysparzając maluchowi jeszcze więcej cierpień („Jak będziesz niegrzeczny, pójdziesz do przedszkola.” Słysząc takie rzeczy, dziecko tym bardziej nie zaakceptuje przedszkola także przy następnej próbie…). Trzeba bardzo uważać na to, co się mówi do maluchów.
Tata niczego się nie boi!
Tata w takich groźnych sytuacjach to prawdziwe wsparcie. Może wziąć za rękę, pomóc sprawdzić wszystkie kąty w pokoju w poszukiwaniu domniemanych stworów, i zostawić w pokoju włączoną lampkę, jeśli wspólne tropienie nie do końca uspokoiło malucha.
Może też wytłumaczyć, że wiedźma z „Jasia i Małgosi” mieszka tylko w tym lesie z bajki i nigdzie indziej.
Może też spokojnie opowiedzieć, jak będzie wyglądała wizyta u dentysty, obiecać, że usiądzie z dzieckiem na fotelu i przyznać, że będzie bolało, ale krótko. Nie można oszukiwać malucha, bo kolejny raz będzie jeszcze trudniejszy.
A przede wszystkim zawsze może objąć silnymi ramionami i swoim spokojem przekonać, że strach ma tylko wielkie oczy…
Tata wszystko wie!
Z pewnością nikt tak jak Ty nie wytłumaczy dziecku, dlaczego odkurzacz nie jest w stanie połknąć zabawek albo dlaczego burza wygląda tak strasznie. Może nie każda taka rozmowa od razu rozwieje lęki, ale będzie to dobry wstęp to zrozumienia tajemniczych dla dziecka zjawisk.
A kiedy tajemnica przestaje być tajemnicą, nie jest już taka straszna. Daj swojemu dziecku czas na ich poznanie i staraj się mu w tym towarzyszyć. Każdy by chciał mieć takiego tatę!